h1

zostaw umarłym grzebanie umarłych

28 sierpień 2008

„Zostaw umarłym, grzebanie ich umarłych.”

To trudny fragment Ewangelii. Jezus często posługuje się ostrymi stwierdzeniami zapewne po to, żeby uwypuklić główną treść swojej wypowiedzi. W tym fragmencie chodzi głównie o to, by „sprawy Boga” stawiać na pierwszym miejscu. Nie zmienia to jednak faktu, że niepokoi nas to określenie „umarli”. Po pierwsze trzeba zrozumieć, że nie musi wcale chodzić o materialny pogrzeb kogoś bliskiego. Widziałbym tutaj przede wszystkim usprawiedliwianie się powołanego człowieka. On szuka tylko odpowiedniej wymówki. Ojciec Jacek Salij w jednym ze swoich internetowych artykułów pisze, iż więzy rodzinne były w tamtych czasach tak gęste i rozgałęzione, że odejście syna nie mogłoby spowodować pozostawienia ojca na pastwę losu. Jednym słowem, na pewno ktoś zaopiekowałby się starym, albo umierającym ojcem. Ale, co począć ze słowami Jezusa jeśli rzeczywiście chodzi tu o pogrzeb? Przypominacie sobie zapewne inne, bardzo mocne słowa, które wypowiedział kiedyś Pan: „Kto ojca lub matkę miłuje bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien”. Święty Grzegorz Wielki zapytuje jak to możliwe, że Jezus nakazuje miłować nieprzyjaciół a mieć w nienawiści rodziców. Chodzi tutaj chyba o to, aby zrozumieć, że jeśliby miłość do rodziców miała stać się przeszkodą w miłości do Boga to taka więź musi być wrogą dla chrześcijanina. Nic nie może mi Boga zasłaniać. Wracając do wcześniej cytowanego artykułu ojca Jacka Salija podam tutaj jeszcze jedną, bardzo ciekawą interpretację tych słów. Otóż w Starym Testamencie grzebanie umarłych jest jednym z najważniejszych obowiązków Prawa. Wielokrotnie odnajdujemy wzmianki o grzebaniu proroków, patriarchów i wodzów narodu wybranego. Są jednak także bardzo szczegółowe przepisy dotyczące nieczystości rytualnej, którą zaciągnąć można przez bezpośredni kontakt z ludzkimi zwłokami. Te przepisy szczególnie mocno dotyczyły kapłanów a wyjątkowo arcykapłana. Otóż arcykapłanowi nie wolno było uczestniczyć nawet w pogrzebie swych najbliższych, gdyż raz w roku, na Święto Paschy wchodził do Świętego Świętych i musiał być nieskazitelnie czysty (koszerny). Stąd nasuwa się porównanie każdego chrześcijanina do arcykapłana. Przecież w kapłaństwie Chrystusa wszyscy stanowimy lud święty i wybrany. Oczywiście nie należy przekładać tego na zakaz uczestniczenia w pogrzebach. Jednakże trzeba sobie uzmysłowić, jak ważne dla chrześcijanina powinno być zabieganie tylko o sprawy Boże.

Dodaj komentarz